27.12.2012

Po Świętach...

Witajcie, jakiś czas mnie nie było. Niestety ciężko przechorowałam całe Święta i straciłam okazję, żeby Wam życzyć Wszystkiego Najlepszego! Nie miałam wtedy dostępu do komputera, bo po prostu nie mogłam stanąć jak człowiek i usiąść przy biurku. Przeziębienie dowaliło wszystkimi możliwymi dolegliwościami - standardowo kaszlem i  katarem, bólem kręgosłupa, głowy, brzucha, gardła, zatok, mdłościami i bezsennością. Było wesoło.
Stało się też coś dziwnego. Nie wiem czemu, ale odkąd choruję, włączył się we mnie "naturalny budzik" i codziennie budzę się przed wschodem słońca. To mi może pomóc (np. we wstawaniu do szkoły), ale na razie męczy jeszcze bardziej.
W każdym razie składam Wam takie poświąteczne życzenia. Życzę Wam dużo zdrowia na ten zimowy czas i żeby wszystkim się wszystko dobrze układało. No i jak najwięcej ptasich wypraw, nowych "życiówek" w 2013 roku i fajnych zdjęć. Narysowałabym dla Was jeszcze jakiegoś świątecznego ptaszka, ale, sorry, nie dam rady ;) Mam nadzieję, że mi wybaczycie :)

A teraz się jeszcze pochwalę, co dostałam pod choinkę :)
Do mojej "ptasiej półki" dołączył Collins po polsku!! :) Mam już angielską wersję, ale służyła ona głównie do  rysowania z niej ptaków. Musiałam naprawdę się wysilić, żeby przeczytać parę stron, chociaż lubię angielski i jest u mnie chyba na dobrym poziomie. Ale dzięki polskiej wersji nie muszę już zaglądać do słowników. :)
Inną książką jest nowe dzieło A. G. Kruszewicza - "Moi skrzydlaci pacjenci". Bardzo polecam, książka pełna wzruszających historii i humoru! :)

Pozdrawiam!
Emi

3 komentarze:

Emila pisze...

Dziękuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia! A takiego budzika to Ci trochę zazdroszczę - mój włącza się koło 10 :)

janek pisze...

Zdrowia!

bluealmonds pisze...

Dziękuję Wam! :)

Budzik już zakończył swoje działanie :D